Mam dla was, nowy odcinek kreskówki z One Di : http://www.youtube.com/watch?v=upasLj7JiWs
I pooglądajcie sobie, bo ja w tej 1 minucie sie uśmiałam masakrycznie xD
They don’t know about the things we do They don’t know about the I love you’s But I bet you if they only knew They will just be jealous of us
piątek, 8 marca 2013
czwartek, 7 marca 2013
Heloł i fast
Jaka ta laska jest pierdolnięta, to sie w psychice ludzkiej nie mieści, bosz, nie dość że plastik, to jeszcze idiotka! Masakra, no nie wyrobie dłużej na tym wiecie!!!! Idioci mnie poprostu otaczają. O co mi chodzi? Dziewczyna, 16 lat, "siostra" Louisa, "dziewczyna" Nialla, "zgwałcona" przez Zayna... Lol no pierdolne, a jak jebne to odrazu na sufit, rozchodzi sie o to : http://ask.fm/majdziokowa
Ah i tym osobom które jej wierzom, gratuluje, i postaram sie znaleść telefon do dobrego psychiatry ;)
A wy co o tym sądzicie? Nie no brak słów, ludzka głupota nie zna granic, to po prostu obraża mnie jako człowieka... No ale to tyle...
Pa, i przepraszam za zrycie psychiki, ale prosze, poczytajcie sobie choć troche jej pytań, i odpowiedzi ;) Bye! ;* <3
ps, zważając że jest już jakby nie patrząc 00:21, to życze wszystkim Paniom wszystkiego najlepszego z okazji dnia kobiet ;*
Ah i tym osobom które jej wierzom, gratuluje, i postaram sie znaleść telefon do dobrego psychiatry ;)
A wy co o tym sądzicie? Nie no brak słów, ludzka głupota nie zna granic, to po prostu obraża mnie jako człowieka... No ale to tyle...
Pa, i przepraszam za zrycie psychiki, ale prosze, poczytajcie sobie choć troche jej pytań, i odpowiedzi ;) Bye! ;* <3
ps, zważając że jest już jakby nie patrząc 00:21, to życze wszystkim Paniom wszystkiego najlepszego z okazji dnia kobiet ;*
Szybko ^^
Mam dla was link do full koncertu 1D! ;)
Prosze bardzo, i oglądajcie : https://www.youtube.com/watch?v=9Zr5jnKt5QI&feature=player_embedded
true ;*
jaki Hazzuś *.*
lol xD
Lou:Won, teraz mój Harry śpiewa, nikt go nie tyknie, jasne!?
Toż to dziwne, gdy Lou wkłada mikrofon pomiedzy nogi
pije wole
i patrzy przy tym na mego małżonka :D
Urocze ;*
A to to ja sama nie wiem co sie dzieje xD
Lou zazdrosny? ;)
omnomnom
oni gadają do siebie ;)
i ucieszony Lou, Miło to widzieć, a szczególnie po wymienieniu zdań z Haroldzm
Reakcja Lou jak Styles zmienił tekst piosenki, bodajże do Change my mind
A to dla mnie, jako Directionerki i dhiperki Larrego jest smutne, i denerwujące
Ups, Lou na pewno przez przypadek tak zrobił, bo gdzieżby umyślnie xD
Jezusie umieram, bo widze mego boga z ziemniakiem O.o
Lou i Hazzuś razem piłeczkę komią, jakie urocze dzieciaczki ;*
Look Louisa na Stylesa, bezcenne
cudny podskok Haroldzie milordzie ;*
Dobra, a skoro tak o Larrym pisze, to macie tu 2 imaginy właśnie o nich. Nie są one moje, tylko z FB!
Byłaś tak bardzo podekscytowana. Właśnie jechałaś samochodem pod arenę, na której odbędzie się koncert One Direction! Cała w skowronkach dopchałaś się do drzwi wejściowych. Okazałaś ochroniarzowi bilet i ile sił w nogach pobiegłaś pod samą scenę, gdzie miałaś miejsce. W duszy dziękowałaś kochanym rodzicom, że sprawili ci tak wielką niespodziankę, kupując ten bilet. Nawet niedowierzałaś w to, co dzieje się dookoła. Myślałam, że ci ludzie zalewający całą arenę są tylko złudzeniem, cudownym marzeniem. Ale to marzenie się właśnie spełniało!
Nie minęło pół godziny, kiedy światła na hali zgasły, a na telebimach wyświetliły się pierwsze sekundy filmiku rozpoczynającego koncert. Darłaś się, płakałaś ze szczęścia. TO DZIAŁO SIĘ NAPRAWDĘ! I w końcu stało się: Zayn, Niall, Liam, Harry i Louis wyskoczyli na scenie i zaczęli śpiewać ‘Up All Night’. Śpiewałaś na cały głos razem z nimi i dziesiątkami tysięcy innych Directionerek i Directionerów na arenie. Koncert wyglądał tak samo jak każdy inny tej trasy, znałaś pełen rozkład, ale coś się zmieniło… Przed piosenką ‘Over Again’ chłopcy usiedli inaczej niż zwykle. Wiedziałaś gdzie kto zawsze siedział z filmików, a teraz było kompletnie inaczej. Niall, Zayn i Liam po jednej stronie sceny, a ku twojemu zdziwieniu Louis i Harry usiedli na wysokiej platformie razem, tuż obok siebie!
- No więc nastąpiła pewna zmiana w repertuarze – powiedział entuzjastycznie Louis, a Harry chichocząc mrugnął do niego. Reszta zespołu i band zachowywali się, jakby od początku wiedzieli co mają robić.
- Dedykujemy tą piosenkę Modestowi! – wykrzyknął Harry i chwycił Louisa za dłoń. W tle zaczęły lecieć pierwsze takty ‘They don’t know about us’ a na arenie zawrzało od krzyków fanek. Liam, Niall i Zayn coraz bardziej nakręcali wszystkich wokół, aby krzyczeli jeszcze głośniej ile sił w płucach, żeby pokazali, że są razem z chłopakami. Nikt nie wiedział co się dzieje, nikt tego nie rozumiał, ale sam fakt Louisa i Hazzy trzymających się za ręce i śpiewających ‘zakazaną’ piosenkę rozgrzał wszystkich. Na żadnym z koncertów w karierze One Direction nie było jeszcze tak głośno! Ty płakałaś i krzyczałaś ile sił. Powoli docierało do ciebie co się dzieje. Tomlinson i Styles sami, bez reszty zespołu zaśpiewali cały utwór. Non stop patrzyli sobie w oczy!
- Wyciągnijcie telefony, kamery, wszystko co macie! – krzyknął Louis do mikrofonu – To właśnie ta chwila, ta chwila w której…
- ROBIMY TO, CO CHCIELIŚMY ZROBIĆ ZAWSZE! – krzyknęli jednocześnie Harry i Louis, po czym… Pocałowali się na środku sceny. Nie jak przyjaciele, ale jak kochankowie.
Krzyczałaś. Darłaś się, nie wiedziałaś co robić, każda z was była roztargniona, ale większość się cieszyła. Właśnie ty czekałaś na tą chwilę od momentu, kiedy poznałaś tajniki Larry’ego Stylinsona. I to właśnie się teraz działo!
Ktoś wbiegł na scenę. Chyba ktoś z modestu, bo biegł w stronę całujących się chłopaków. Jednak Malik i Payne ich powstrzymali, a w tym czasie Horan nadal krzyczał do mikrofonu, żeby fani robili jeszcze większy hałas.
Nic się nie liczyło. Miałaś to nagrane! A jak się teraz czujesz? Ty mi to powiedz, bo ja się czuję nieziemsko!
Do dziś pamiętam to wszystko co się stało dwudziestego trzeciego grudnia, dokładnie dzień przed moim urodzinami.Pamiętam pukanie do drzwi mojego domu w Doncaster, pamiętam policjanta stojącego pod nimi, trzymającego bluzę Harrego i mówiącego:"Bardzo mi przykro, Harry Styles miał... wypadek samochodowy, nie żyje"Pamiętam jak na niego patrzyłem i jak zacząłem się śmiać i krzyczeć:"Dobre Hazza! A teraz już skończ się wygłupiać i właź do domu. Prawie się nabrałem idioto!"Policjant spojrzał na mnie smutnym wzrokiem, podał bluzę Harrego."Przykro mi panie Tomlinson... ale jego już tu nie ma..."Po czym odszedł w stronę samochodu. A co zrobiłem ja? Rzuciłem bluzę, ubrałem buty i wybiegłem z domu na ogródek."Harry! To już nie jest śmieszne! Wyłaź debilu! Harry?! Jak Cię znajdę to osobiście Cię uduszę!"Biegałem w kółko po ogrodzie dobre pół godziny wołając mojego przyjaciela, łzy zaczęły napływać mi do oczy, głos załamywał się przy kolejnych krzykach. "Jego już tu nie ma..." zabrzmiał w mojej głowie głos policjanta. Upadłem na ziemie, krzycząc z rozpaczy, moje serce łamało się na kawałeczki.."Jego już tu nie ma, jego już tu nie ma, jego już tu nie ma" Wyciągnąłem telefon, wybrałem numer Stylesa i modliłem się:"Harry, błagam odbierz, odbierz ten ...ny telefon! ... mać!" Nic, cicho.. Rzuciłem komórkę na ziemie i zacząłem po niej skakać, po czym spojrzałem w niebo..."Obiecałeś, że mnie nigdy nie zostawisz, że zawsze będziemy razem... złamałeś obietnice... Harry.. zostawiłeś mnie tu, samego." - darłem się na cały głos, cały się trząsłem .. Nie wiem co się potem stało, urwał mi się film.Obudziłem się w swoim pokoju, a na fotelu pod ścianą siedziała moja mama, była wyraźnie załamana, całą twarz miała spuchniętą... wyglądała jakby płakała całą noc.."Tak bardzo mi przykro Lou..." powiedziała.Czyli to nie był zły sen, czyli mój przyjaciel naprawdę nie żyje, naprawdę odszedł..Od tego wydarzenia minął rok, a ja nigdy nie pogodziłem się i nie pogodzę się. Tamtego dnia straciłem sens mojego życia, połowę mnie, moje słońce, mój powód dla którego codziennie rano budziłem się z uśmiechem..Mam w rękach jego zdjęcie, patrze na nie przez łzy.Widać na nim osiemnastoletniego chłopaka z wielkim uśmiechem na twarzy, jego oczy błyszczą radośnie, a jego loczki są roztrzepane w każdą możliwą stronę. Jego nadgarstek zdobiła bransoletka, nie taka zwykła, był to dowód mojej miłości do niego.. Zanim zrobię to co chce, chce abyście wiedzieli, że Harry nie był tylko moim najlepszym przyjacielem, był kimś znacznie ważniejszym. Był, jest i będzie miłością mojego życia... Kocham go, dlatego zaraz do niego dołączę... aby już na zawsze być koło niego.Dnia 23.12.2012 roku, dokładnie w pierwszą rocznice śmierci Harrego Stylesa, jego przyjaciel Louis Tomlinson skoczył z mostu, popełnił samobójstwo... na miejscu zdarzenia znaleziono również kawałek kartki "I always love you Harry ♥
No to by było na tyle, wiem że notki takie nie złożone, ale lepiej mi pisać takie, bo jest ich po 1. więcej. po 2. możecie sie skupić na oddzielnych kwestiach bo w 1 notce zajmuje sie 1 żeczą i po 3. uważam że nawet wam jest łatwiej, bo jak szukacie sobie notki na moim blogu którą chcecie sobie np. jeszcze raz przejżeć, to nie musicie przeszukiwać wszyskiego, tylko skojarzycie sobie po tytule, i łatwiej. Tyle spraw formalnych, dziękuje dobranoc ;*
Prosze bardzo, i oglądajcie : https://www.youtube.com/watch?v=9Zr5jnKt5QI&feature=player_embedded
true ;*
jaki Hazzuś *.*
lol xD
Lou:Won, teraz mój Harry śpiewa, nikt go nie tyknie, jasne!?
Toż to dziwne, gdy Lou wkłada mikrofon pomiedzy nogi
pije wole
i patrzy przy tym na mego małżonka :D
Urocze ;*
A to to ja sama nie wiem co sie dzieje xD
Lou zazdrosny? ;)
omnomnom
oni gadają do siebie ;)
i ucieszony Lou, Miło to widzieć, a szczególnie po wymienieniu zdań z Haroldzm
Reakcja Lou jak Styles zmienił tekst piosenki, bodajże do Change my mind
A to dla mnie, jako Directionerki i dhiperki Larrego jest smutne, i denerwujące
Ups, Lou na pewno przez przypadek tak zrobił, bo gdzieżby umyślnie xD
Jezusie umieram, bo widze mego boga z ziemniakiem O.o
Lou i Hazzuś razem piłeczkę komią, jakie urocze dzieciaczki ;*
Look Louisa na Stylesa, bezcenne
cudny podskok Haroldzie milordzie ;*
Dobra, a skoro tak o Larrym pisze, to macie tu 2 imaginy właśnie o nich. Nie są one moje, tylko z FB!
1
Byłaś tak bardzo podekscytowana. Właśnie jechałaś samochodem pod arenę, na której odbędzie się koncert One Direction! Cała w skowronkach dopchałaś się do drzwi wejściowych. Okazałaś ochroniarzowi bilet i ile sił w nogach pobiegłaś pod samą scenę, gdzie miałaś miejsce. W duszy dziękowałaś kochanym rodzicom, że sprawili ci tak wielką niespodziankę, kupując ten bilet. Nawet niedowierzałaś w to, co dzieje się dookoła. Myślałam, że ci ludzie zalewający całą arenę są tylko złudzeniem, cudownym marzeniem. Ale to marzenie się właśnie spełniało!
Nie minęło pół godziny, kiedy światła na hali zgasły, a na telebimach wyświetliły się pierwsze sekundy filmiku rozpoczynającego koncert. Darłaś się, płakałaś ze szczęścia. TO DZIAŁO SIĘ NAPRAWDĘ! I w końcu stało się: Zayn, Niall, Liam, Harry i Louis wyskoczyli na scenie i zaczęli śpiewać ‘Up All Night’. Śpiewałaś na cały głos razem z nimi i dziesiątkami tysięcy innych Directionerek i Directionerów na arenie. Koncert wyglądał tak samo jak każdy inny tej trasy, znałaś pełen rozkład, ale coś się zmieniło… Przed piosenką ‘Over Again’ chłopcy usiedli inaczej niż zwykle. Wiedziałaś gdzie kto zawsze siedział z filmików, a teraz było kompletnie inaczej. Niall, Zayn i Liam po jednej stronie sceny, a ku twojemu zdziwieniu Louis i Harry usiedli na wysokiej platformie razem, tuż obok siebie!
- No więc nastąpiła pewna zmiana w repertuarze – powiedział entuzjastycznie Louis, a Harry chichocząc mrugnął do niego. Reszta zespołu i band zachowywali się, jakby od początku wiedzieli co mają robić.
- Dedykujemy tą piosenkę Modestowi! – wykrzyknął Harry i chwycił Louisa za dłoń. W tle zaczęły lecieć pierwsze takty ‘They don’t know about us’ a na arenie zawrzało od krzyków fanek. Liam, Niall i Zayn coraz bardziej nakręcali wszystkich wokół, aby krzyczeli jeszcze głośniej ile sił w płucach, żeby pokazali, że są razem z chłopakami. Nikt nie wiedział co się dzieje, nikt tego nie rozumiał, ale sam fakt Louisa i Hazzy trzymających się za ręce i śpiewających ‘zakazaną’ piosenkę rozgrzał wszystkich. Na żadnym z koncertów w karierze One Direction nie było jeszcze tak głośno! Ty płakałaś i krzyczałaś ile sił. Powoli docierało do ciebie co się dzieje. Tomlinson i Styles sami, bez reszty zespołu zaśpiewali cały utwór. Non stop patrzyli sobie w oczy!
- Wyciągnijcie telefony, kamery, wszystko co macie! – krzyknął Louis do mikrofonu – To właśnie ta chwila, ta chwila w której…
- ROBIMY TO, CO CHCIELIŚMY ZROBIĆ ZAWSZE! – krzyknęli jednocześnie Harry i Louis, po czym… Pocałowali się na środku sceny. Nie jak przyjaciele, ale jak kochankowie.
Krzyczałaś. Darłaś się, nie wiedziałaś co robić, każda z was była roztargniona, ale większość się cieszyła. Właśnie ty czekałaś na tą chwilę od momentu, kiedy poznałaś tajniki Larry’ego Stylinsona. I to właśnie się teraz działo!
Ktoś wbiegł na scenę. Chyba ktoś z modestu, bo biegł w stronę całujących się chłopaków. Jednak Malik i Payne ich powstrzymali, a w tym czasie Horan nadal krzyczał do mikrofonu, żeby fani robili jeszcze większy hałas.
Nic się nie liczyło. Miałaś to nagrane! A jak się teraz czujesz? Ty mi to powiedz, bo ja się czuję nieziemsko!
2
Do dziś pamiętam to wszystko co się stało dwudziestego trzeciego grudnia, dokładnie dzień przed moim urodzinami.Pamiętam pukanie do drzwi mojego domu w Doncaster, pamiętam policjanta stojącego pod nimi, trzymającego bluzę Harrego i mówiącego:"Bardzo mi przykro, Harry Styles miał... wypadek samochodowy, nie żyje"Pamiętam jak na niego patrzyłem i jak zacząłem się śmiać i krzyczeć:"Dobre Hazza! A teraz już skończ się wygłupiać i właź do domu. Prawie się nabrałem idioto!"Policjant spojrzał na mnie smutnym wzrokiem, podał bluzę Harrego."Przykro mi panie Tomlinson... ale jego już tu nie ma..."Po czym odszedł w stronę samochodu. A co zrobiłem ja? Rzuciłem bluzę, ubrałem buty i wybiegłem z domu na ogródek."Harry! To już nie jest śmieszne! Wyłaź debilu! Harry?! Jak Cię znajdę to osobiście Cię uduszę!"Biegałem w kółko po ogrodzie dobre pół godziny wołając mojego przyjaciela, łzy zaczęły napływać mi do oczy, głos załamywał się przy kolejnych krzykach. "Jego już tu nie ma..." zabrzmiał w mojej głowie głos policjanta. Upadłem na ziemie, krzycząc z rozpaczy, moje serce łamało się na kawałeczki.."Jego już tu nie ma, jego już tu nie ma, jego już tu nie ma" Wyciągnąłem telefon, wybrałem numer Stylesa i modliłem się:"Harry, błagam odbierz, odbierz ten ...ny telefon! ... mać!" Nic, cicho.. Rzuciłem komórkę na ziemie i zacząłem po niej skakać, po czym spojrzałem w niebo..."Obiecałeś, że mnie nigdy nie zostawisz, że zawsze będziemy razem... złamałeś obietnice... Harry.. zostawiłeś mnie tu, samego." - darłem się na cały głos, cały się trząsłem .. Nie wiem co się potem stało, urwał mi się film.Obudziłem się w swoim pokoju, a na fotelu pod ścianą siedziała moja mama, była wyraźnie załamana, całą twarz miała spuchniętą... wyglądała jakby płakała całą noc.."Tak bardzo mi przykro Lou..." powiedziała.Czyli to nie był zły sen, czyli mój przyjaciel naprawdę nie żyje, naprawdę odszedł..Od tego wydarzenia minął rok, a ja nigdy nie pogodziłem się i nie pogodzę się. Tamtego dnia straciłem sens mojego życia, połowę mnie, moje słońce, mój powód dla którego codziennie rano budziłem się z uśmiechem..Mam w rękach jego zdjęcie, patrze na nie przez łzy.Widać na nim osiemnastoletniego chłopaka z wielkim uśmiechem na twarzy, jego oczy błyszczą radośnie, a jego loczki są roztrzepane w każdą możliwą stronę. Jego nadgarstek zdobiła bransoletka, nie taka zwykła, był to dowód mojej miłości do niego.. Zanim zrobię to co chce, chce abyście wiedzieli, że Harry nie był tylko moim najlepszym przyjacielem, był kimś znacznie ważniejszym. Był, jest i będzie miłością mojego życia... Kocham go, dlatego zaraz do niego dołączę... aby już na zawsze być koło niego.Dnia 23.12.2012 roku, dokładnie w pierwszą rocznice śmierci Harrego Stylesa, jego przyjaciel Louis Tomlinson skoczył z mostu, popełnił samobójstwo... na miejscu zdarzenia znaleziono również kawałek kartki "I always love you Harry ♥
No to by było na tyle, wiem że notki takie nie złożone, ale lepiej mi pisać takie, bo jest ich po 1. więcej. po 2. możecie sie skupić na oddzielnych kwestiach bo w 1 notce zajmuje sie 1 żeczą i po 3. uważam że nawet wam jest łatwiej, bo jak szukacie sobie notki na moim blogu którą chcecie sobie np. jeszcze raz przejżeć, to nie musicie przeszukiwać wszyskiego, tylko skojarzycie sobie po tytule, i łatwiej. Tyle spraw formalnych, dziękuje dobranoc ;*
środa, 6 marca 2013
Szybko
Prosze o głosy, bo zostało wam 6 dni, a ciągle jest remis, i nie pomagacie go rozstrzygnąć, więc prosze was!!!! ;*
Witam witam.
Mam dla was takie cosik, i sobie posłuchajcie http://www.twitlonger.com/show/l7no77
Macie tekst, i sobie z tekstem posłuchajcie. No zdenerwowali mnie, i jeżeli to naprawde ukryta wiadomość, to umrą...
Nie wiem jak wy, ale akcja na TT, i ja tam sobie troszeczke potwetuje ;)
#LarryShippersHateModest
pytanie było jakieś tam jaką artystke woli, no i potem on Lou przeprosił że tak odpowiedział, ale gifa zgubiłam ;/
Macie tekst, i sobie z tekstem posłuchajcie. No zdenerwowali mnie, i jeżeli to naprawde ukryta wiadomość, to umrą...
Nie wiem jak wy, ale akcja na TT, i ja tam sobie troszeczke potwetuje ;)
pytanie było jakieś tam jaką artystke woli, no i potem on Lou przeprosił że tak odpowiedział, ale gifa zgubiłam ;/
sobota, 2 marca 2013
Heloł
Jak wy sie macie? Raz chcecie bloga, raz nie xD Dzis znów głos, że chcecie, a jutro będzie że nie :D
https://www.youtube.com/watch?v=QSG7lLUCxVA obejżyjcie sobie to, zakochałam sie w tym ;*
Przemyślcie sobie tego mojego bloga, i zdecydujcie, bo póki co, to jest remis, i nie pomagacie mi ;(
Morał jest krótki i niektórym znany, One Direction uzależnia, lekarstwa na to nie mamy.
https://www.youtube.com/watch?v=QSG7lLUCxVA obejżyjcie sobie to, zakochałam sie w tym ;*
Przemyślcie sobie tego mojego bloga, i zdecydujcie, bo póki co, to jest remis, i nie pomagacie mi ;(
Morał jest krótki i niektórym znany, One Direction uzależnia, lekarstwa na to nie mamy.
piątek, 1 marca 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)










.gif)




































