poniedziałek, 18 czerwca 2012

Opowiadanie:) Troszkę długie? A może mi się tylko tak wydaje? Oceniajcie.

Nasze pierwsze opowiadanie więc proszę o wyrozumiałość ponieważ było zkładane z kilku opowiadań . 
Autorki ; Wika i Ola :D
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 
Byłam już z Zaynem  bardzo długo ,kochałam go jak nikogo innego . Czułam się przy nim bardzo bezpiecznie . Jednak jego fanki i media nie dawały nam spokoju . Byłam hejtowana przez nie , musiałam usunąć tt , facebooka i swojego bloga . Nasz dom był cały czas otoczony przez ludzi . 
Pewnego dnia już przestałam dawać sobie z tym wszystkim rade . Przyszłam do domu  i odrazu pobiegłam do naszego pokoju otworzyłam szafe i zaczełam  pakować wszystie swoje rzeczy do walizek . Łzy same spływały mi  po policzkach poniewarz tak bardzo nie chciałam go opuszczać ale to było jedyne wyjście z tej sytułacji . Nagle otworzyły się drzwi w których staną Zayn .
Zayn: Wiktoria co robisz ? - zapytał zdziwiony a po chwili dodał - Dlaczego płaczesz co się stało ??
Ja: Zayn jaaa ja już tak dużej nie potrafie - ledwo dałam rade wykrztusić to z siebie .
Chłopak nie zdążył nic  powiedzieć poniewarz chwyciłam walizki i zeszłam na duł po schodach . Wybiegłam z domu z płaczem bo żałowałam tego co zrobiłam ale wiedziałam ,że nie ma inneg wyjścia z tej sytułacji . Nagle uszłyszałam jak mój telefon dzwoni . Spojżałam na telefon a tam wyświetlił się numer mojej przyjaciółki Oli . Szybko odebrałam .
Ola:Wiktoria . Czemu wyjeżdżasz. - po chwili dokończyła płacząc - naprawde chcesz wrucić do Polski .
Ja <wow>la ja już sobie z tym nie radze . - powiedziałam przez łzy .
Ola :Wiktoria nie rób tego .
Ja : Musze kończyć bo zaraz odjeżdżam. 
Rozłączyłam się ponieważ nie radziłam sobie z tym wszystkim . Po krótkiej chwili siedziałam już w 
autokarze cała zapłakana wszyscy ludzie cały czas się na mnie patrzyli lecz mnie wcale to nie obchodziło .
 Gdzy wybiła godzina odjazdu, autokar szykował się do drogi, ale ktoś go zatrzymał, była to moja kolezanka ola. Była z Harrym ,Liamem  i Naillem. Bardzo lubiłam na nich patrzeć, byli szczesliwi, ale dobrze wiedziałam ,że ola tez długo nie wytrzyma bo zdaje  mi się ,że ją też nękają hejterz, robiła dobrą mine do złej gry. Za bardzo kochała Harrego by go zostawić. Nie byli jednak parą, przyjaciele, oddani sobie z całego serca . Lecz hejterzy widzieli do czego zmierza ich przyjaźń i jeszcze miesiąc i by nie dała rady, rozmawiałyśmy o tym.  Ola: Wiki, proszę zostań, Niall i Liam rozmawiali o tej całej aferze z hejterami. Zayn to wszystko wyjasni. 
Ja:Wiesz ,że nie chce zostawiać go, ale... 
Ola: Żadnego ale, jesli go kochasz, nie powinnaś zwracać uwagi na  twoich antyfanów  i przeciwnych waszemu związkowi 
Ja:...Ale ja też wiem , że ty kochasz Harrego ale z nim nie jesteś! Wiem ,że ciebie sprawa hejtów też dotyczy!... -po chwili zastanowienia dodałam - ola nie chciałam .
 Jednak ola tego nie usłyszała iż po słowach ''wiem ze kochasz harrego ''odwróciła sie, z przepraszajacym wzrokiem spojrzała na harrego i odeszła, wołałam i bieglam za nią ale ona była szybsza. Weszła do czerwonego dużego autobusu i odjechała . Przejeżdżając zobaczyła Luisa z jakąś dziewczyną , którą nie była El . Ola nie zostawiła tego obojętnie .
Ola : Louis! co ty  robisz- powiedziała ocierajac łzy z policzków -co to ma wszystko znaczyc? a El? juz nic dla ciebie nie znaczy?  
Lou:To... to ie tak jak myślisz... 
Ola :Przecież wiem co widzę .
Zeszła na dół , autobus sie zatrzymał a ona wysiadła , nie znała dobrze Londynu i po chwili zgubiła się . Gdy przechodziła jakąś ciemną uliczką zobaczyła Malika , który leżał na ziemi .
Ola: Zayn ! co sie stało? czemu..... tu leżysz ?
Zayn : Ola ?? no cuż , wywalili mnie z klubu, powiec szczerze, to ty powiedziałaś wiktorii żeby odemnie odeszla zgadza sie? 
Ola:Co?! jak śmiesz tak mówić, chce jej szczęścia i twojego - zobaczyła ,że chłopak wstajei zaczyna iść w jej strone - Zayn co ty chcesz zrobić ?
Zayn: To, co ty zrobiłaś mojemu sercu. Kobieta która kochałem, odeszła! 
Ola:Wika jeszcze nie pojechała.... uspokuj się-zaczeła coraz szybciej iść - daj spokuj Zayn , to nie moja wina tylko twoich fanek , które ją nękały !
Zayn:Tak?! teraz zwalasz na innych?tylko czemu Harrego nie ma z tobą?może i nie jesteście razem ale wszedzie widze was oboje, ty i on. Czyżby cie opuscił -zasmiał sie -biedactwo, ale wiesz, nie żal mi cie.
Ola: Zayn odejdź, za dużo wypiłeś, daj mi spokuj . 
Zayn: 
Wiesz... tu cie nikt nie usłyszy, twojego wołania o pomoc... 
Dziewczyna nie słuchała go już dalej tylko zaczeła uciekać .Wybiegając z ciemnej uliczki wpadła na Luisa .
 Lou: Ola? co jest? czemu bieglaś?
Ola: Nie rozmawiam z tobą, chce jak najszybciej do domu, Zayn chce mnie chyba zabić, mysli, że to ja powiedziałam wiktorii żeby od niego odeszła -zaczeła płakać -a teraz ty i twoja zdrada El .  
Lou: Tylko jej to powedz a pożałujesz! rozumiesz?   
Ola :Ty też jesteś przeciwko mnie? dobrze, nie zobaczycie mnie nigdy wiecej.
Dziewczyna uciekła do wspulnego domu gdzie mieszkałyśmy z chłopakami , na szafce
zobaczyła zjęcie naszej 9-tki (włącznie ze mną , nią , El i Daniel) wzieła je i postawiła
na stoliku w kuchni na kartce pod nim napisała '' zawsze wam tylko wadziłam wybaczcie mi ''   . Nagle do domu wbiegł Niall na początku nie wiedział o co chodzi , ale po chwili zobaczył kartke pod zdjęciem .
Niall: O
puszczas nas? jestesmy rodzina! nie rób tego !
Ola : Niall musze , wszyscy są przeciwko mnie , nagle do blądyna zadzwonił telefon" tak przychodż tylko spokojnie '' niall rozłączyl sie a Ola  poszła do kuchni, nalała sobie sok pomaranczowy, marchwiowy i przygotowała kanapki, Niall chciał coś powiedzieć ale nagle do domu wbiegł Harry i wykrzyczał "nie zostawiaj mnie! ja do ciebie czuje to samo co powiedziała Ci wiktoria  nie przejmuj sie ani lou, ani zaynem, porozmawiam z nimi, bedzie dobrze'' wtedy Ola podeszła do chłopaka mocno go przytuliła i powiedziała .
Ola: Harry, kocham cie. 
Nagle zadzwonił telefon .
Ja: Ola nic ci nie jest ?
 tak bardzo przepraszam za zayna. nie wiedzial co mówi. 
Ola : Oki wiki, wybaczam, tylko...- nie dokonczyła bo telefon wzial hazza"...tylko nastepnym razem niech pomysli co robi i mówi". Hazza rozłączył sie i poszedł z Olą na góre rozpakować walizki, Ja i Zayn wruciliśmy do siebie  i byliśmy bardzo szczęśliwi żadne fanki nie mogły nas już rozdzielić , liam byl z daniell, lou pogodzil się z El, niall znalazł sobie sympatyczna dziewczynę . I wszyscy byliśmy szczęśliwi .









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz