piątek, 31 sierpnia 2012

Larry Stylinson.

Ten post, jest przeznaczony, tylko i wyłącznie Larremu  Stylinson! W nagraniu z VMA MTV (http://www.youtube.com/watch?v=9Q0GfFoHUxA&feature=player_embedded#! ) widać troszkę Larrego. Ale to nie to samo co kiedyś...
http://hazzalovesboo.tumblr.com/post/30572415677 Widac że Louisowi zależy. I jest mu ciężko...
http://www.youtube.com/watch?v=sYtnbSiyghI&feature=BFa&list=LL3yU8P0tEnuNdGvz72izlGg
To co było kiedyś... Nic tego nie zastąpi. Oni naprawde się kochali.  Jak przyjaciele. A może zepsuło się, bo wmawialiście im, że są parą, a tak nie było?
http://www.youtube.com/watch?v=ftQ8Dg1B_7E&feature=youtu.be&a Tu Lou nie jest taki jak kiedyś. Smutny był, jak patrzył na Harrego.






 Widzicie tego pięknego Larrego?!


Widać to krótkie spojżenie, i taki... ból (?) w oczach... :(
Ona to zepsuła ?

http://www.youtube.com/watch?v=fS0uRGMZoR4 - Na każdym filmiku, widać to, co ich kiedyś łączyło, a teraz gdzieś... Znikło. Prysło jak bańka mydlana... :(

http://www.youtube.com/watch?v=rmymaOy-mxI&feature=related - Zawsze, nawet teraz patrzą się na siebie. Te zwykłe dotknięcie ręki... Cudowne.

http://www.youtube.com/watch?v=6KcoH8ddet4&feature=related - Widzicie te krótkie spojrzenia...

http://www.youtube.com/watch?v=lYi1taWoRCo - Larry, był od początku. I to na końcu...

http://www.youtube.com/watch?v=B-eXXnuhWyY - Piękne to było.

 Teraz pozostaje nam zadowolić się tym...
 Harry z boku.
 Zarry
 Zarry
 Ale my, czekamy znów na takie dni!
 Przepełnione Larrym!
 Uściskami!
 Znaczącymi spojrzeniam!
 "Złączeniem" na koncertach!
 Wygłupami!
 Starymi czasami!
 Gdzie nawet na scenie, byli jednością!
A od X Factora, się to wszstko zaczęło.

Na internecie też jst pełno ich zdjęć :

 Larry, stare czasy
 Larry w kuchni
 Nawet takie same bluzy!
 Sweet Larry.
 To podobno jest Lou i Harry.
 Piękne.
 Phot Shop
 Widzicie! Oni nie ukrywali swojej przyjaźni! A teraz albo się ograniczają do minimum, albo to cos znikło.
 Nawet obrazki Larrego!
I te, cudne spojrzenia. Dobrze, opowiadania o Larrym też są!

Tyle,  co chciałam powiedzieć na temat Larrego Stylinsona.
Możecie się ze mną nie zgadzać, ale to już wasz problem :D
Pa :*

4 komentarze:

  1. Ja już nie wiem czy ty to uważasz za bromance czy romacje, ja to drugie. Romance!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie Larry Forever, ale musiałam się przekonać do tego, i mieć masę dowodów. Gdy je już dostałam, nie mam wątpliwości ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. 1. Larry nie istnieje. To tylko przyjaźń :)
    A ty jak się przytulasz z koleżanką lub patrzcie na siebie to też jesteście parą? No nie wydaje mi się!
    2. Piszesz ze inni hejtuja o 1D. A ty co robisz? Niby nic ale jednak coś! Obrażasz ich dziewczyny, bo co? Bo są ładne, mają kase, są szczęśliwe? Czy może dlatego że się jak głupia zakochałas w chłopaku który nawet nie wie o twoim istnieniu? Więc jak byś mogła to odczep się od nich bo one nic ci nie zrobiły!! Może nawet nie wiesz że jak obrażasz jedną osobę to boli nie tylko ją ale też jej bliskich a co za tym idzie to zespół też! Wiec się dziecko opanuj! Bo to nie jest miłe! Ty też nie chciałabyś aby cię wysmiewano!


    ~ Alex :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Alex, aż natchnęłaś mnie do odpowiedzenia na Twój komentarz bo tak rozwiniętej wypowiedzi pominąć nie można ;) Nie wiem czy pisałam to, czy też nie, aczkolwiek chodzi mi o to, że Larry to sprawa każdej osoby INDYWIDUALNA więc jakbyś łaskawie mogła mi tu nie pisać że Larry to przyjaźń, bo wiem w co wierzę, i mam prawo wierzyć w co tylko żywnie mi się spodoba. Skoro taką wielką fanką jesteś dziewczyn chłopaków, to prosze, nie zabraniam Ci-nawet im ołtarzyk zrób-tylko zastanawia mnie jedna część Twojej jakże długiej wypowiedzi. Sugerujesz że zazdroszczę im pieniędzy? Kochanie, nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz xD Pieniądze szcześcia nie dają, a jeśli tak, to mam ich wystarczająco żeby mieć co chcę, ale znać również wartość pieniądza :) Mówisz do mnie dziecko? Hmm pewnie jesteś baaardzo stara i doświadczona no nie? Boli nie tylko ją, ale też jej bliskich... Cóż... Szczerze? Ani odrobinkę się nie przejełam. Na Twoje nieszczęście, nie znasz mnie w realu, i nie wiesz jaka jestem, więc nie wiesz również tego że jak kogoś nie lubię, nie podoba mi się czyjeś zachowanie itd. to się z tym nie kryję. Więc teraz podsumowując :nie jest to blog dla Ciebie, nie masz tu czego szukać, nie zabronisz Larry Shippers wierzyć i grzecznie mówiąc WYPIERDALAJ SKARBIE :*
      Chyba tyle, jakieś jeszcz pytania? Może wnioski?
      (A ty co robisz? Niby nic ale jednak coś!-dość mało inteligentne to zdanie :c, ah no i nie przesadzaj z tym rozkazywaniem, bo Ci nie wychodzi, a kiedyś Cie zgubi więc poskrom swoją dziką-jak widać-naturę i mam nadzieję że pomogłam :* )

      Usuń