Dziś z nów jestem umówiona na spotkanie z moim przyjacielem Harrym. Znamy się już 6 miesięcy i nie wyobrażam sobie życia bez siebie. Postanowiliśmy że dziś Hazza zostanie u mnie na noc, i będziemy oglądać filmy. Uwielbiam spędzać z nim czas, rozumie mnie jak mało kto! Nie wiele osób ma takiego przyjaciela.
Umówiliśmy się o 17:00. Gdy wsypywałam chrupki do miski, ktoś zaczął pukać do drzwi. Uznałam że to mój Harry, więc pobiegłam do drzwi i otworzyłam je. Nie myliłam się, był to mój przyjaciel. Objął mnie ramieniem i pocałował w policzek, lecz bardziej czule niż zwykle
- Hej mała, co u Ciebie?
- Dobrze, bo znów się widzimy
- Ooo, słodko, to dzisiaj wieczór filmowy tak?
- No oczywiście!
- A u Ciebie to nikogo nie ma?
- Nie, a o co chodzi?
- Nie boją się że... No nie wiem np coś Ci zrobię?
- A zrobisz?
- W życiu!
- Więc sprawa wyjaśniona ;)
- Okej czyli ufasz mi! Od jakiego filmu zaczynamy?
- Myślałam że ty coś zaproponujesz :c
- Ojej, wszystko na mojej głowie. No to obejrzymy "Nieodebrane połączenie"
- Może być. To wezmę przyniosę miski i picie. Włącz film, a ja zaraz dołączę- jak powiedziałam, tak zrobiłam. zabrałam wszystkie rzeczy i wróciłam do pokoju- Chodź tu do mnie!- krzyknął do mnie Hazza rozkładając ręce jak do uścisku
- Już, już. Coś ty taki niecierpliwy?
- Oj no bo po prost chcę Cię przytulić!
- Więc już idę, tylko picie odłożę- położyłam napój na stół i poszłam do Hazzy. Przytuliłam się do niego, i zaczęliśmy oglądać. W momentach w których się bałam, Hazz szeptał mi do ucha, i robił wszystko co tylko mógł, bylebym się nie bała. Pod koniec filmu wydarzyło się coś dziwnego. Siedzieliśmy od siebie jakieś pół metra, gdy nagle Harry położył mi rękę na kolanach i zaczął się do mnie przysuwać.
- Em... O co chodzi. Co ty robisz?
- Potrzebuję Cię! Ja nie umiem bez Ciebie żyć. Od dłuższego czasu jestem w Tobie zakochany... Cieszę się że mogę być z Tobą dziś... Sam!
- Na prawdę?
- Mhm, będziesz ze mną? - powiedział chłopak wpijając się w moją szyję, robiąc mi malinkę.
-Ej, a jak moja mama zobaczy? Albo Twoja?
- Trudno... Kocham Cię- rzekł, jeszcze mocniej przyciskając swoje wargi do mojej szyi
- Też Cię kocham od jakiegoś czasu. Nie zniszczy to naszej przyjaźni?
- E-e, będzie jeszcze lepiej- odpowiedział obejmując mnie ramieniem
- Jeżeli tak, to oczywiście że będę z Tobą.
- A wiesz że jesteś cudowna?
- Hm, skoro tak mówisz...- powiedziałam wesoło, a Harry czule pocałował mnie w usta. Obejrzeliśmy jeszcze z 3 filmy wtuleni w siebie. Po seansie poszliśmy spać. Spaliśmy razem lecz między nami nic się nie wydarzyło. Przed snem jeszcze długo rozmawialiśmy
- Miałeś to zaplanowane? W sensie to, że mi dziś powiesz to?
- Mhm, szukałem najlepszego momentu, a dziś chyba był najlepszy, bo mamy całą noc dla siebie!
- Oj Hazza, Hazza... Ale nic mi nie zrób przez sen
- ahahhaha postaram się- zaśmiał się chłopak i przyłożył palce w miejsce na którym zrobił mi malinkę, i zaczął delikatnie dotykać palcami mojej szyi
- Ej no weź bo się bać będę!
- No dobra nic Ci nie zrobię, za bardzo Cie kocham- rzekł czule chłopak i przytulił tak, że prawie nie mogłam oddychać. Bardzo cieszyłam się, że Harry mi to powiedział, ponieważ ja nie miałabym odwagi powiedzieć, że mi się podoba. Po krótkich rozmyśleniach położyłam sie spać. Na drugi dzień obudziłam się o 9:30. Ręka Harrego leżała na moim brzuchu. Uśmiechnęłam się i złożyłam pocałunek na ustach chłopaka
- Mmm, taką pobudkę to mogę mieć codziennie- powiedział zaspanym głosem chłopak i oblizał swoje wargi
- Może kiedyś ;)- zaśmiałam się
- Ooo, to dobrze. Dziś u mnie śpimy?
- Teraz tak codziennie będziemy?
- No pewnie, chyba że wolisz żebyśmy razem zamieszkali?
- Ja mam dopiero 14 lat!
- A ja 16
- Hazz, jeszcze nie teraz ;)
- No dobrze. To dziś u mnie. Kocham Cie
- Też Cie kocham
Jeszcze jakąś godzinę spędziliśmy w łóżku rozmawiając, i ubraliśmy się.
Od tamtego zajścia minęło 8 miesięcy i ciągle jesteśmy razem. Bardzo sie kochamy, a nasz związek ma się świetnie ♥
Bohaterowie
Umówiliśmy się o 17:00. Gdy wsypywałam chrupki do miski, ktoś zaczął pukać do drzwi. Uznałam że to mój Harry, więc pobiegłam do drzwi i otworzyłam je. Nie myliłam się, był to mój przyjaciel. Objął mnie ramieniem i pocałował w policzek, lecz bardziej czule niż zwykle
- Hej mała, co u Ciebie?
- Dobrze, bo znów się widzimy
- Ooo, słodko, to dzisiaj wieczór filmowy tak?
- No oczywiście!
- A u Ciebie to nikogo nie ma?
- Nie, a o co chodzi?
- Nie boją się że... No nie wiem np coś Ci zrobię?
- A zrobisz?
- W życiu!
- Więc sprawa wyjaśniona ;)
- Okej czyli ufasz mi! Od jakiego filmu zaczynamy?
- Myślałam że ty coś zaproponujesz :c
- Ojej, wszystko na mojej głowie. No to obejrzymy "Nieodebrane połączenie"
- Może być. To wezmę przyniosę miski i picie. Włącz film, a ja zaraz dołączę- jak powiedziałam, tak zrobiłam. zabrałam wszystkie rzeczy i wróciłam do pokoju- Chodź tu do mnie!- krzyknął do mnie Hazza rozkładając ręce jak do uścisku
- Już, już. Coś ty taki niecierpliwy?
- Oj no bo po prost chcę Cię przytulić!
- Więc już idę, tylko picie odłożę- położyłam napój na stół i poszłam do Hazzy. Przytuliłam się do niego, i zaczęliśmy oglądać. W momentach w których się bałam, Hazz szeptał mi do ucha, i robił wszystko co tylko mógł, bylebym się nie bała. Pod koniec filmu wydarzyło się coś dziwnego. Siedzieliśmy od siebie jakieś pół metra, gdy nagle Harry położył mi rękę na kolanach i zaczął się do mnie przysuwać.
- Em... O co chodzi. Co ty robisz?
- Potrzebuję Cię! Ja nie umiem bez Ciebie żyć. Od dłuższego czasu jestem w Tobie zakochany... Cieszę się że mogę być z Tobą dziś... Sam!
- Na prawdę?
- Mhm, będziesz ze mną? - powiedział chłopak wpijając się w moją szyję, robiąc mi malinkę.
-Ej, a jak moja mama zobaczy? Albo Twoja?
- Trudno... Kocham Cię- rzekł, jeszcze mocniej przyciskając swoje wargi do mojej szyi
- Też Cię kocham od jakiegoś czasu. Nie zniszczy to naszej przyjaźni?
- E-e, będzie jeszcze lepiej- odpowiedział obejmując mnie ramieniem
- Jeżeli tak, to oczywiście że będę z Tobą.
- A wiesz że jesteś cudowna?
- Hm, skoro tak mówisz...- powiedziałam wesoło, a Harry czule pocałował mnie w usta. Obejrzeliśmy jeszcze z 3 filmy wtuleni w siebie. Po seansie poszliśmy spać. Spaliśmy razem lecz między nami nic się nie wydarzyło. Przed snem jeszcze długo rozmawialiśmy
- Miałeś to zaplanowane? W sensie to, że mi dziś powiesz to?
- Mhm, szukałem najlepszego momentu, a dziś chyba był najlepszy, bo mamy całą noc dla siebie!
- Oj Hazza, Hazza... Ale nic mi nie zrób przez sen
- ahahhaha postaram się- zaśmiał się chłopak i przyłożył palce w miejsce na którym zrobił mi malinkę, i zaczął delikatnie dotykać palcami mojej szyi
- Ej no weź bo się bać będę!
- No dobra nic Ci nie zrobię, za bardzo Cie kocham- rzekł czule chłopak i przytulił tak, że prawie nie mogłam oddychać. Bardzo cieszyłam się, że Harry mi to powiedział, ponieważ ja nie miałabym odwagi powiedzieć, że mi się podoba. Po krótkich rozmyśleniach położyłam sie spać. Na drugi dzień obudziłam się o 9:30. Ręka Harrego leżała na moim brzuchu. Uśmiechnęłam się i złożyłam pocałunek na ustach chłopaka
- Mmm, taką pobudkę to mogę mieć codziennie- powiedział zaspanym głosem chłopak i oblizał swoje wargi
- Może kiedyś ;)- zaśmiałam się
- Ooo, to dobrze. Dziś u mnie śpimy?
- Teraz tak codziennie będziemy?
- No pewnie, chyba że wolisz żebyśmy razem zamieszkali?
- Ja mam dopiero 14 lat!
- A ja 16
- Hazz, jeszcze nie teraz ;)
- No dobrze. To dziś u mnie. Kocham Cie
- Też Cie kocham
Jeszcze jakąś godzinę spędziliśmy w łóżku rozmawiając, i ubraliśmy się.
Od tamtego zajścia minęło 8 miesięcy i ciągle jesteśmy razem. Bardzo sie kochamy, a nasz związek ma się świetnie ♥
Bohaterowie


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz