piątek, 26 kwietnia 2013

Teletubisie mówią Hejo!

No jak teletubisie mówią Hejo, to ja też :D
Tak, tak odwala mi :D
Ej jak może wiecie, to Zayn z Perrie byli w Paryżuuu (przedłużony dźwięk) i jak sie pocałowali, to Zayn sie wytarł O.o Nie przeszkadza mi to ^^





Dracy : Wujku Zaynie robił wujek z ciocią Perrie to samo co tata z mamą ?
Harry : http://24.media.tumblr.com/tumblr_mbp5u6oliW1rbsj9do1_500.gif
Zayn : A co dokładnie ?
Dracy : No bo jak rodzice kazali mi spać to ja nie poszłam spać tylko ich podglądałam i tata siedział na mamie a mama krzyczała
Harry : O kurwa ! http://24.media.tumblr.com/a7fc04aa191b23e0c687083aeb276764/tumblr_mj5b5vWk2n1qgjy7do1_500.gif
Zayn : Ymmm...jesteś za mała jeszcze na takie rzeczy , niech tatuś ci to wytłumaczy http://images6.fanpop.com/image/photos/32800000/Zayn-GIFS-zayn-malik-32870017-500-282.gif
Harry : Idź już lepiej do mamy https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhhJQzr3AU0ENFuSEVtpWNydUswEiU_SJ7Dniifm5TQ9X_5YF4CpvF71SKUrzwvi0W7ThVoD6zGsfAywpCI6M_B32NagLZLknrxw61TNYK7RmIKNtGBtKfeo93cYWy1_3m3YU1DaMgtlNM/s1600/tumblr_m54c0ba7tY1r19bep_large.gif
* Mała poszła a Hazza i Zayn zostali sam na sam *
Harry : Zaynn...coś ty zrobił ! i co teraz ? http://3.bp.blogspot.com/-Uob4vZNk_lA/UPHAcXY4NFI/AAAAAAAAAhU/tuUQqZ5tWA8/s1600/Harry+o+dziecku.gif
Zayn : No ale w końcu ty jesteś ojcem http://images5.fanpop.com/image/photos/31400000/-_-zayn-malik-31496984-500-500.gif
Harry : Jeszcze się zemszczę http://1.bp.blogspot.com/-buxLi8LYimM/UKVSS1rafYI/AAAAAAAAADo/PWCeY-89Q1c/s320/tumblr_m7c6syDLlq1rbok94o1_250%5B1%5D.gif - leje :D ahahha


No i mogę Wam jeszcze powiedzieć, że od 3 dni, pod rząd, śni mi się taki jeden chłopak z mojej szkoły.

Przesłanie :



Morał tej bajki jest krótki i większości znany "Jeżeli jesteś zakochany, to jesteś pojebany"

No i to tak :D

A tu taki joke na poprawienie humoru (który ja mam dziś bardzo dobry)


Chodzisz z Harrym a twój młodszy brat ma na imię Jasiu ...

Jasio miał 10 lat i był bardzo ciekawski. Słyszał od starszych kolegów trochę o "zalotach" i chciał wiedzieć jak to jest i jak to się robi. Co robi mały chłopiec żeby się takich rzeczy dowiedzieć? Idzie do mamusi! A więc Jasio poszedł do mamy. Mamusia się trochę zakłopotała i zamiast wyjaśnić, nakazała Jasiowi, żeby schował się za zasłoną w pokoju siostry w celu podglądania jej ze swoim chłopakiem.

Tak też Jasio zrobił. Następnego ranka opowiada wszystko mamie:
- Siostra i jej chłopak usiedli rozmawiając przez chwilę. Po czym on zgasił większość świateł i zostawił tylko jedną nocną lampkę. Zaczął ją całować i obściskiwać. Zauważyłem, że siostra musiała być chora, bo jej twarz zrobiła się taka śmieszna. On też musiał to wyczuć, bo wsadził jej rękę pod bluzkę w celu znalezienia jej serca... tak jak lekarze to robią na badaniu, ale on nie był taki zdolny jak lekarz, bo miał problemy ze znalezieniem tego serca. Wydaje mi się, że on też był chory, bo wkrótce zaczęli obydwoje dyszeć i zaczynało im brakować tchu. Druga ręka musiała mu zmarznąć, ponieważ włożył jej ją pod sukienkę. Wtedy siostra poczuła się gorzej i zaczęła jęczeć, wzdychać, skręcać się i ślizgać tam i z powrotem na kanapie. I tu zaczęła się jej gorączka. Wiem, że to była gorączka, ponieważ powiedziała mu, że jest napalona. W końcu dowiedziałem się, co spowodowało, że byli tacy chorzy - wielki węgorz dostał mu się jakoś do spodni. Nagle wyskoczył ze spodni i stał tak długi na 25 cm. Kiedy siostra to zobaczyła naprawdę się wystraszyła, oczy zrobiły się jej wielkie, a usta otworzyły. Mówiła, że to największy jakiego widziała... powinienem jej powiedzieć o tych, jakie łapaliśmy z tatą nad jeziorem - te to dopiero były duże, ale wracając do nich... siostra była bardzo dzielna rzuciła się na węgorza i próbowała odgryźć mu głowę... potem złapała go w dwie ręce i trzymała mocno kiedy on wyciągnął pysk z worka i zaczęła ślizgać ręka po jego głowie tam i z powrotem, żeby powstrzymać go przed ugryzieniem. Potem siostra położyła się na plecach i rozłożyła nogi... aby móc go ścisnąć, chłopak jej pomagał i położył się na węgorzu. Wtedy dopiero zaczęła się walka. Siostra zaczęła jęczeć i piszczeć, a jej chłopak o mało co nie rozwalił kanapy. Podejrzewam, że chcieli zabić go przez ściśnięcie między nimi... po chwili pewni, że zabili węgorza przestali się ruszać i głośno wzdychali. Chłopak był pewien, że zabili węgorza, bo wisiał taki wiotki, a reszta jego wnętrzności wisiała na zewnątrz. Siostra i jej chłopak byli już trochę zmęczeni walką... ale powrócili do zalotów. On zaczął ją znowu całować... itd, aż tu nagle okazało się, że węgorz żyje!!! Szybko się podniósł i zaczęli walkę na nowo. Podejrzewam, że węgorze mają 9 żyć tak jak koty... tym razem siostra próbowała go zabić przez siadanie na nim. Po 35 minutach ciężkiej walki w końcu zabili węgorza. Jestem tego pewien, bo widziałem jak chłopak siostry ściągnął z niego skórę i wyrzucił do śmietnika...


Przepraszam, ale musiałam :D Z Fb to jest ^^

I zdjęć Wam kilka dam


 Lilo! :3
 Lol, jaka cięta riposta
 ohohoho :D
 Nial, Nial, Nial, co z Ciebie wyrosło? :D
 Tam po lewej Niall leży xD
 Gotta Be You
 Tejlorka ze swoimi partnerami.
 Niallerek ^^
 Dla mnie zawsze jest piękny, ale taki "goły" (bez tatuaży) jest według mnie ładniejszy. Stare czasy nie? :(
 Słodziusi Hazzuś. Ja mam śpiącego Hazzusia na tapecie, ale to inne zdjęcie, to co ma lekko otwarte oczęta :)
 Ładna bluza ^^
 Lol ahahha :D
Serdusio!!

Ej paczcie na to zdj : https://pbs.twimg.com/media/BIkbOlHCEAAspSc.jpg

To jest Liam chyba, nie? :D

Dobra, tyle na teraz, nie wiem czy będę pisała jeszcze, ale mam w planach kolejne opowiadanie, pomimo tego że tamtego nie skończyłam, ale jestem już pod koniec, więc luz.
Bye! :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz